Może jestem jakimś ignorantem, ale obu rapujących panów ledwo kojarzyłem przed tym projektem. Odpalam singiel bez żadnej wiedzy na temat ich rapu i... jestem mile zaskoczony bo oboje dobrze płyną po bicie, nie uraczymy tu żadnych wpadek. Tekstowo również dobrze, jak już wspominałem wszystko w wyluzowanym klimacie z wyróżniającym się "W 3 dupy"(genialna gościnna zwrotka Astka). Chłopaki spisali się znakomicie w zadaniu jakie sobie obrali, luźne teksty, których można słuchać w aucie, przy grillu, na melanżach i w każdym innym momencie.
Jednakże czym byłby sam rap bez genialnych podkładów, które zrobił Metro? Na płycie nie ma żadnego słabego bitu, wszystko na równym, wysokim poziomie. Słuchając płyty będziesz bujał głową czy tego chcesz czy nie, to jest właśnie jej magia. Metro dał popis swoich skilli na instrumentalnym "Feeldatbassordie"(każdy chyba poczuł ten bass). Bity tworzą spójną całość, ale nie uświadczymy tutaj uczucia znużenia ani zmęczenia pod koniec odsłuchu materiału. Została jeszcze jedna kwestia. Jest nią DJ
Oprócz Dwóch Sławów gościnnie udzielili się Hades i Graf, ale oni w przeciwieństwie do tych pierwszych nie przyćmili gospodarzy mimo udanych występów.
Śmiertelne ciosy:
+Wyluzowane teksty idealne na nadchodzącą wiosnę.
+Genialne bity Metro
+Eldoka na wolno w "Na ratunek" i cała reszta roboty jaką odwalił Flip
+Czas trwania płyty(47 minut)
+Gościnne zwrotki.
Łaskotki:
-Wyga rapuje lepiej niż jego kolega, który gdyby rapował trochę lepiej poprawiłby znacznie odbiór płyty i wyszedł z cienia wygi.
Ocena: 8/10: Dobra płyta, ale gdyby Igorilla trochę polepszył swój warsztat byłaby jeszcze lepsza, będę oczekiwał dalszych projektów tej grupy. Dostałem solidnego kopa w jaja i czekam na więcej.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz