piątek, 8 marca 2013

Polskie karate

 Polskie Karate to grupa niezbyt znana w moim otoczeniu, z resztą sam zainteresowałem się nią dopiero po niedawno obejrzanym klipie do "W 3 dupy" z gościnnym udziałem Dwóch Sławów. W skład polskiego karate wchodzi dwóch MC(wyga i igorrilla, producent(Metro) oraz dj(DJ Flip), którzy serwują nam luźny, chilloutowy krążek, którego nie będziemy musieli rozkminiać godzinami, idealny nad nadchodzącą wiosnę. Jeżeli szukasz ciężkiego, brudnego rapu, przepełnionego tekstami, które ciężko strawić - niestety, ale to nie jest płyta dla ciebie.
  Może jestem jakimś ignorantem, ale obu rapujących panów ledwo kojarzyłem przed tym projektem. Odpalam singiel bez żadnej wiedzy na temat ich rapu i... jestem mile zaskoczony bo oboje dobrze płyną po bicie, nie uraczymy tu żadnych wpadek. Tekstowo również dobrze, jak już wspominałem wszystko w wyluzowanym klimacie z wyróżniającym się "W 3 dupy"(genialna gościnna zwrotka Astka). Chłopaki spisali się znakomicie w zadaniu jakie sobie obrali, luźne teksty, których można słuchać w aucie, przy grillu, na melanżach i w każdym innym momencie.
  Jednakże czym byłby sam rap bez genialnych podkładów, które zrobił Metro? Na płycie nie ma żadnego słabego bitu, wszystko na równym, wysokim poziomie. Słuchając płyty będziesz bujał głową czy tego chcesz czy nie, to jest właśnie jej magia. Metro dał popis swoich skilli na instrumentalnym "Feeldatbassordie"(każdy chyba poczuł ten bass). Bity tworzą spójną całość, ale nie uświadczymy tutaj uczucia znużenia ani zmęczenia pod koniec odsłuchu materiału. Została jeszcze jedna kwestia. Jest nią DJ Gimbus Flip, który mimo swojego wieku dał tutaj ładny popis swoich możliwości, nie jest to jakiś wybitny poziom, ale nie można powiedzieć, ze jest słaby. Do najbardziej interesujących należą cuty z freestyle'u Eldoki w "Na ratunek" - udane zagranie, które za każdym razem wywołuje u mnie uśmiech.
Oprócz Dwóch Sławów  gościnnie udzielili się Hades i Graf, ale oni w przeciwieństwie do tych pierwszych nie przyćmili gospodarzy mimo udanych występów.

Śmiertelne ciosy:
+Wyluzowane teksty idealne na nadchodzącą wiosnę.
+Genialne bity Metro
+Eldoka na wolno w "Na ratunek" i cała reszta roboty jaką odwalił Flip
+Czas trwania płyty(47 minut)
+Gościnne zwrotki.
Łaskotki:
-Wyga rapuje lepiej niż jego kolega, który gdyby rapował trochę lepiej poprawiłby znacznie odbiór płyty i wyszedł z cienia wygi.
Ocena: 8/10: Dobra płyta, ale gdyby Igorilla trochę polepszył swój warsztat byłaby jeszcze lepsza, będę oczekiwał dalszych projektów tej grupy. Dostałem solidnego kopa w jaja i czekam na więcej.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz