niedziela, 10 marca 2013

O.S.T.R & Hades - HAOS

  HAOS to wspólny projekt Ostrego i  1/4 Hifi Bandy - Hadesa.  Wszystko zaczęło się od wspólnego numeru obu wykonawców jakim był populistyczny gniot w postaci "600 dni". Już wtedy można było przewidzieć jaka będzie płyta: przede wszystkim nudna i oklepana. Ostry już dawno powinien zająć się tylko stroną produkcyjną swojej kariery odstawiając rap gdzieś do kąta i najlepiej do niego nie wracać, Hades za to po całkiem dobrej solówce mógł pokazać coś ciekawego na tej płycie. Dobre bity ostrego, dobry rap hadesa, miałem jakieś nadzieje, że może wyjść z tego projektu coś dobrego. Co wyszło? Przeczytajcie resztę recenzji.

 Płyta ściągnięta, wrzucam do winampa , włączam pierwszy utwór i zaraz zostaje potraktowany uderzeniem nudy, które  wylewa  się z moich głośników jak wodospad. Wcześniej wpomniałem o Hadesie i nadziejach, że jego rap będzie tutaj dobry, myliłem się. Na płycie Hades wypada gorzej od wypalonego już Ostrowskiego(chociaż on też nie prezentuje zbyt wysokiego poziomu.) a takie kwiatki jak
"Łatwy szmal, możesz gnać po to z trudem,
Twoja sprawa jeśli lubisz jebać psa w chorą dupę..."~ O.S.T.R
czy
 "Miękkie sranie psa jebanie w chorą gębe
Nie dla mnie lane kluchy mój makaron jest al dente..."~Hades
Przebijają nawet "hahaha, dawaj macha", "więcej lodów niż grycan", "smarowanie się stolcem", "odróżnianie gówna od twarogu". Człowiek, który jest już taki kawał czasu na scenie, pisze wersy na poziomie pikeja czy naszego nowego magika z x-factor. Fan kupuje płytę i dostaje takie coś. Co ma wtedy powiedzieć? Nie spodziewał się wersów w stylu wyżej wymienionych ani panczlajny skrzypka o koglu moglu w spodniach zamiast jaj(Intro HAOS). W jakże oklepanej "Psychologii tłumu" panowie zostają zjedzeni przez.... Sache Vee, która zaśpiewała tu jedynie refren, nie wymaga to chyba większego komentarza. Nawijka bez żadnych technicznych popisów, nic ciekawego, można usnąć po kilku kawałkach. 
 Skoro poziom rapu nie porywa, to zadajemy sobie pytanie: czy są jakieś pozytywne aspekty na tej płycie? Najważniejszym z nich są bity O.S.T.Ra dla, których przesłuchałem płytę do końca. Podkłady w "Czas dużych przemian" czy "Stary, nowy jork" udowadniają tylko, że stwierdzenie "Ostry producent>Ostry raper" jest jak najbardziej prawdziwe. Mam nadzieję, że kiedyś zostaną udostępnione instrumentale z HAOSu(chociaż to mało prawdopodobne) ponieważ rap przeszkadza w delektowaniu się podkładami. Pozytywne są także fragmenty z "Krowy i kurczaka", "Bliźniaków crump" i innych zamieszczonych pod koniec poszczególnych utworów. Ostatnim plusem są scratche Haema i Kebsa, naprawdę mistrzowska robota, nie można narzekać.

+Plusy:
+Bity
+Sacha Vee
+"Krowa i kurczak"  i inne wstawki
+Kebs i Haem
 -Minusy:
- Makarony al dente Hadesa i inne kogle mogle w spodniach.
-Oklepane tematy, nic ciekawego
-Sacha Vee>O.S.T.R>Hades
Ocena: 4/10+1 za bity -   Słaba, nudna płyta, przepełniona przeruchanymi tematami, której dupe ratują w większej mierze bity. Cierpisz na brak snu i chcesz to zmienić? Kup/ściągnij HAOS i posłuchaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz