poniedziałek, 25 lutego 2013

Podsumowanie 2012 w PL rapie.


 2012 za nami, luty już przy końcu, wydawałoby się, że już nikt nie zabierze się za jakiekolwiek podsumowanie ubiegłego roku. Owszem, jest jeden kretyn(czyt. metronom), któremu dopiero teraz wpadło do głowy podsumować poprzedni rok. Jak w większości tego typu podsumowań po prostu postanowiłem podzielić go na kilka prostych kategorii, bez żadnych udziwnień. Zacznę od innej strony, a mianowicie bity.

BIT ROKU
1. Zeus- "Znasz mnie"
2. Czarny HiFi- "Niedopowiedzenia" ft. Pezet 
3. White House- "Dorosłe dzieci we mgle" ft. Ten Typ Mes

 W 2012  był mały wysyp płyt producenckich, kilka naprawdę dobrych bitów zostało zmarnowanych(np. Paluch i Onar u Donatana czy Boxi u czarnego), ale to nie ta kategoria. W moich oczach, jedyny problem z bitami był taki, że nie umiałem wybrać najlepszego spośród takiej ilości. W końcu postawiłem na Zeusa , duet Whitehouse i Czarnego. Podium można ustawić w jakiejkolwiek kolejności a i tak będzie dobrze. 



PRODUCENT ROKU
1. Czarny HiFi
2. Zeus
3.Donatan

Raczej bez niespodzianek. Każdy odwalił dobrą robotę, Zeus niestety nie dał rady  przebić całej płyty Czarnego pod względem bitów, po prostu jako spójna całość wypadają lepiej. Donatan postanowił zrobić płytę na słowiańskich bitach i wywiązał się ze swojego zadania, podium zasłużone. Przejdźmy w końcu do rapu...


FEAT ROKU
1.Whitehouse - "Dorosłe dzieci we mgle" ft. Ten Typ Mes
2. Miuosh- "Szczury" ft. Bisz
3. Pyskaty- "Razem" ft. Siwers/Tomiko, Proximite, Te-Tris, PeeRZet, W.E.N.A.

 Można lubić Mesa albo nie, ale trzeba przyznać, że to po prostu najlepsze gościnne zwrotki w tym roku, czy to pod względem tekstu, czy flow. Reprezentant Katowic został oczywiście zjedzony przez Bisza i nie trzeba było zbyt długich analiz żeby do tego dojść, Tet za to w moim mniemaniu najlepiej poleciał(#Lot2011) na tracku pośród reszty aptaunu.

PŁYTA ROKU
1. Zeus- "Zeus. Nie żyje."
2. Bisz- "Wilk chodnikowy" 
3. VNM- "E:DKT"  
4. Borixon- "Rap Not Dead"
5. Pyskaty- "Pasja" 


Zeus wygrał pod kilkoma względami, zasadniczym jest kwestia flow. Flow Bisza w porównaniu do Zeusa wypada blado, oprócz tego Zeus wszystko robi sam , u Bisza tego nie zaobserwowano. VNM, Borixon i Pyskaty nagrali dobre płyty, ale w pojedynku z gromowładnym i wilkiem nie mieli zbytnio szans, niemniej ich wypociny są warte sprawdzenia. 

 


To koniec, wszystko co miało zostać napisanie, napisane zostało, jeśli chciało ci się czytać spóźnionego podsumowania ubiegłego roku, to widocznie ci się nudzi bo ja tu nie widzę nic interesującego. Pis jou.
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz